piątek, 18 stycznia 2019

Bardzo współczuje także rodzinie mordercy.Pomyślcie ?Czy chcielibyście być w ich skórze ?,bo ja nie.A przecież są niewinni ,ale społeczność z pewnością nie darzy ich sympatią,szczególnie ta najbliższa.A przecież kiedyś był ślicznym niemowlakiem .Miał małe nóżki i małe rączki i kto by pomyślał ,że te rączki wyrosną na ręce mordercy.Mamusia go kochała,pieściła i przemawiała : "Jesteś tak słodki,że mogłabym cię zjeść ". A teraz ?  Nie, nie napiszę co teraz,to byłoby zbyt okrutne.Bo :............................"KIM JA JESTEM ŻEBY CIĘ OCENIAĆ,KIM JA JESTEM BY WYSTĘPOWAĆ PRZECIW TOBIE?"
Jako osoba doświadczona życiowo radzę Wam wszystkim bez wyjątku:.......................

W przypadku schizofrenii  paranoidalnej , na którą to podobno ,być może jest on chory,że jest to niemożliwe,albowiem chory zachowuje się inaczej.Jest zalękniony ,wycofany,ale w przypadku napaści na niego ,broni się i może być bardzo agresywny,ale tylko wtedy.
Póki co nie było widać by go ktoś drażnił .Sam z własnej woli wskoczył na scenę i chciał  być zauważony,chciał zaistnieć ,a nagromadzone w nim przez lata odsiadki zło i nienawiść właśnie wtedy wykipiały.I tu nasuwa mi się taka myśl ;Czy nie należałoby osadzonych zająć jakąś pracą,by się zmęczyli,a nie przewracali z boku na bok na pryczy.Człowiek zmęczony myśli tylko  o odpoczynku,jeżeli w ogóle ma siłę myśleć.W czasie okupacji hitlerowskiej moja siostra ,już wtedy pełnoletnia przebywała w więzieniu,a brat w obozie.W więzieniu w Koźminie pod Poznaniem więźniarki cały wolny czas miały zajęty wyplataniem koszyków.Nikt pilnować ich nie musiał,bo wiklinę dostarczano do cel. Można ? Można.Bardzo mi przykro ,że musiałam posłużyć się tym przykładem wziętym od okupanta,ale wiem,że jak tylko jest mowa o pracy uwięzionych ,to zaraz pojawia się problem >:"A kto ich będzie pilnował ?"No to trzeba znaleźć taką pracę,by mogła ona być wykonywana na miejscu.Nie koniecznie w terenie.
Wracając jeszcze do tego szaleńca ,to :............................
Jestem,jestem,ze swoimi przemyśleniami,ze swoim smutkiem.I to,nie tylko dla tego ze smutkiem,że zginął ,że został zamordowany niewinny człowiek,że nie zmarł śmiercią naturalną,że życie skrócił mu członek mojej społeczności naszpikowany jadem po czubek głowy,ale także dla tego,że do cywilizowanego Mojego  Narodu dotarły tak prymitywne metody wyrażania swojej niechęci,swojego niezadowolenia.Zakładam i wolałabym,że to tylko on,że nikt go nie zmobilizował do tego czynu................bo jeżeli tak,to już koniec Polski,Mojej Ojczyzny,Mojej Polski.
A co do jego ewentualnej choroby psychicznej to wypowiadali się w tej sprawie fachowcy.Otóż twierdza oni,że :.......................

czwartek, 17 stycznia 2019

Pozostaje zamach stanu podobny do tego w 1926 r,..................ale nie daj nam Boże,bo wszystko co jest rewolucyjne i siłowe w brew pozorom nie daje oczekiwanego efektu.Z pewnością się nie wydarzy bo nie ma  drugiego Piłsudskiego.
Ale skoro nie zamach [na szczęście ] to uczulam wszystkich na ostrożność ,na spostrzegawczość na najpierw myślenie ,a potem na działanie ,bo.
Zacytuję tu z Biblii  Tysiąclecia :
..................."Strzeżcie się fałszywych proroków którzy przychodzą w owczej skórze,a wewnątrz są drapieżnymi wilkami."
I jeszcze taka podpowiedź ,jak tych fałszywych proroków rozpoznać ,też cytat ze wspomnianej Biblii ":
" Nie każdy kto mi mówi "Panie,Panie" wejdzie do królestwa niebieskiego.
A tak na marginesie : Ja  niczego nie podpowiadam,ja tylko radzę jak zło odróżnić od dobra.Wydaje mi się,że upoważnia mnie do tego mój wiek i doświadczenie życiowe. 

Na tym dziś zakończę to trudne spotkanie z Państwem i zaraz będę uczestniczyć duchowo w pogrzebie ,już Św, pamięci Pawła.
Ty wiesz najlepiej ile dobrego zrobiłeś ,zatem nie wpisy raniące Cię się liczą,a tylko poparcie milionów Polaków.................pomyśl ! ......................milionów ! .Zatem  nie ,rezygnuj,bądź nadal z nami,nie teraz! Nie dawaj satysfakcji  swoim wrogom. No - cóż ? ja już jestem za stara by móc  manifestować niezadowolenie z opieszałości wyznaczonych do tego organów by one broniły Ciebie od  ukrytych ,a za moment,być może już jawnych wrogów.W tym miejscu apeluję do wszystkich młodych,uczciwych,sprawiedliwych Polaków ,by mieli Cię w swojej opiece.Wszak,nie jesteśmy tacy źli ,a na pewno  większość z nas.Takie mam przeświadczenie ,nie bezpodstawne ,zresztą .Świadczą o tym miliony nas uczestniczących ciałem i duszą ,poparciem fizycznym przez swoją obecność  tam gdzie jest ona konieczna,a także poparciem duchowym tj. modlitwą.
A może to Cię przekona ,byś teraz nie rezygnował.:ZRÓB TO DLA ZMARŁEGO PREZYDENTA.W następnych latach możesz dać temu wyraz przez wspomnienie tego co się stało w tym roku.Niech śmierć Tego Sprawiedliwego nie pójdzie na marne.
Bo jeżeli miałby pójść w zapomnienie ,to już tylko pozostaje ;........................
Także bardzo tragiczna śmierć  księdza Jerzego Popiełuszki.Zaczynam porównywać te dwie Postaci i widzę wiele podobieństw.Obu cechowała miłość do człowieka,................do każdego, bez wyjątku człowieka.Ksiądz Jerzy Popiełuszko namawiał by uczyć się kochać także swoich wrogów.Ustawicznie cytował ,też Św. Pawła: "Zło dobrem zwyciężaj ." Nie trafiało to jednak  do moich Rodaków ,oj ! - nie trafiało ?Podobnie jak prezydent Gdańska rzucił na szalę miłości swoje życie.Takich przykładów z pewnością mogłabym przytoczyć więcej.I na tle tego znajdują się jeszcze tacy wśród nas ,którym nie można pomóc. Wojują i wojują   tak jakby byli krokodylami.A wiecie czemu porównałam ich do krokodyli ? Bo  krokodyl żyje aż 300 lat.Widocznie tak myślą ,że tyle uda się pożyć.Niestety.................człowiek ma niewiele czasu na swoje życie.Czy zatem warto ? Czy warto tak "się spalać " ?Wierzcie mi .................osiemdziesięciolatce,że nie.Nie wiadomo kiedy przeminie dany nam czas.Tymczasem osoby "wysoko postawione " ,w tym tragicznym czasie ,w tym smutku WIĘKSZOŚCI  POLAKÓW nie ustępują i za całą sytuację obciążają Jurka Owsiaka .Ich słowa ,jak rozpalone groty ranią Go.
I historia się powtarza.Znowu cierpią niezasłużenie niewinni.
Ale ..................JURECZKU ,KTÓRY WPISAŁEŚ SIĘ W MOJE ŻYCIE najlepiej,najpozytywniej bądź silny i pamiętaj,że za to co zrobiłeś czeka Cię w ostatecznym rozliczeniu o g r o m n a  nagroda.Wiem,że to trudne,ale wiedz,że my wszyscy wiemy ,że :
" Nie płaczą ci którzy są słabi,tylko ci co zbyt długo musieli być silni ."
=====================================================
Jakże to Ciebie właśnie dotyczy ! - Czyż nie ?
Ale przecież :.......................
A teraz ,to dopiero narobię sobie wrogów,ale wiecie co ? Mnie już tylko zależy na tym by w mojej KOCHANEJ OJCZYŹNIE ,nie było agresji ,wrogości i napastliwości.Przeżyłam 80 lat ,ale wcześniej takich walk słownych nie pamiętam,nie miały miejsca. I właśnie teraz pozwolę  sobie zacytować  Św,Pawła. O dziwo tak jakoś się złożyło,że Patrona zmarłego Prezydenta Gdańska:"Litera zabija ,a Duch ożywia ."Gdzie ten Duch? gdzie go zgubiliśmy?
W historii MOJEJ OJCZYZNY bywały różne tragiczne chwile,..................ot ! chociażby........................

środa, 16 stycznia 2019

Siostra Małgorzata ,broniąc Jurka Owsiaka stwierdziła :"Niektórym wydaje sią,że tylko oni maja prawo czynić dobro.Otóż - nie !"  Przy okazji podała przykład jak to pewnego czasu poskarżyła się,że w prowadzonych domach opieki najbardziej brakuje pampersów .I wiecie co ?.W krótkim czasie Jurek Owsiak zajechał tirem wypełnionym pampersami,które to ,jak informuje Siostra wystarczyły na kilka lat.
To nie wszystko co mnie boli.Wybaczcie,że nie potrafię w tych trudnych dniach pisać o sprawach działkowych.
Jak przysłowiowy grom z jasnego nieba runęła na mnie informacja zamachu na Prezydenta Gdańska ,na Pawła Adamowicza i co mogłam wtedy ja uczynić? to tylko modlić się by przeżył.Niestety tak się nie stało. I co się okazuje ?  Okazuje się,że to nie przypadek.Nie wierzę że zamachowiec to psychicznie chory człowiek.Nie wierzę,że działał pod wpływem osobistych emocji.Bo  przez ostatnich kilka lat została tworzona atmosfera by spodziewać sie takich działań.B o - okazuje się ,że pewne ugrupowanie szaleńców wysłało do kilku prezydentów informacje o ich rychłej śmierci.I co -? i nie zadziałano prawidłowo,a prokuratura nie uznała tego za wrogie działanie.Na takie dictum słychać było szatański chichot.Czy zauważyliście DRODZY RODACY,że od pewnego czasu panuje przyzwolenie na straszenie,na obrażanie na wrogość,a przecież wszyscy jesteśmy z JEDNEGO PLEMIENIA POLAN.Jak nigdy wcześniej nie usłyszałam z ust parlamentarzystów  i nie tylko, tak obraźliwych określeń.Jestem "drugim sortem", "zdradziecką mordę "i jestem "komunistka i złodziejem ".I to nie tylko dotyczy mężczyzn.Kobiety z racji swojej słabej, delikatnej płci  niestety,też w swoich wystąpieniach obrażają te osoby,które mają odwagę mieć inne poglądy polityczne i to nie wszystko! Jeszcze mają dość liczne stado klakierów namawiających:" tak ! tak ! rób tak dalej,tak postępuj.To się nam podoba.
A PROKURATURA WTEDY JUŻ WINNA  WSZCZĄĆ POSTĘPOWANIE W TAKICH SPRAWACH.I jeszcze to ustawiczne -oni ! oni! .Jacy oni ? To nie oni ,to my .Wszyscy razem stare odwieczne PLEMIĘ POLAN  !
W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego jak przyznać się :Tak,tak zawiniłem,zawiniłam  i powinienem wykonać uczciwy rachunek sumienia do czego namawia Kardynał Kazimierz Nycz.Kocham go bardzo,za jego odważne wystąpienie.Kocham też Siostrę Małgorzatę ,która powiedziała  :...................
 Nie tylko chory,ale także i chorszy by ozdrowiał na to wszystko co ostatnio ma miejsce w MOJEJ KOCHANEJ OJCZYŹNIE.
Chciałabym ,bardzo chciałabym, powstrzymać się od swojej opinii   ale, o tym nie mówić ,nie pisać , nie potrafię.Zdaje sobie sprawę z tego,że mogę stracić niektórych  Czytelników ,którzy moich poglądów na sprawę tragedii związanej ze śmiercią Prezydenta Gdańska nie będą akceptować.No - cóż ?  Trudno !

piątek, 4 stycznia 2019

Kret będzie na działce ,jeżeli zostaną mu stworzone warunki.Lubi krzewy  i rośliny ozdobne,ale także ,najlepiej mu  w okolicy kompostownika. Przewrócona na bok jakąś skrzynka napełniona podsuszoną skoszona trawą ,zgrabionymi liśćmi itp, będzie jego letnim domkiem ,bo lubi sobie tam podrzemać ,nawet w dzień.Na mojej działce spotykałam go niejednokrotnie i tak np.w czerwcu wiedziałam,że jest na zagonku z truskawkami,bo tam są ślimaki które wyjadają miąższ tych owoców.Wybierają zawsze te najbardziej dojrzałe.
To bardzo miłe doświadczenie spotkać taki czarny ryjek wśród różnych roślin.I choć to przecież dzikie zwierzątka wcale tak bardzo człowieka się nie boją.
I tak oto na te noworoczne dni powspominałam sobie to co  było radością z posiadania kawałka własnej ziemi,a śladów na śniegu może być wiele,ale o tym już nie dziś.
|Pewnej jesieni moi sąsiedzi także zapragnęli mieć zimą swoje kreciki,a takie kreciki lubią potem żerować w okolicy gdzie przezimowały.Zatem i Stefan i Marian suszyli na dachach swoich domków część pryzmy kompostowej i budowali coś co było podobne do moich drzwi.
Stefan zabrał się do tego z sercem.Zbił z różnych  skrzynek [ wtedy były drewniane ,nie plastikowe ] solidną ramę.Nabił na nią cieńsze deseczki i to było dość   stabilne, w odróżnieniu od Marian , zwanego Ciućmokiem,który postawił po prostu kawałek lekkiej sklejki.
Pewnego zimowego i wietrznego dnia jego zabezpieczenie znalazło się poza działką.
Kreciki w niebezpieczeństwie.!
Tak jakoś po tych silnych wiatrach spotkaliśmy się ze Stefanem na działce by sprawdzić czy wszystko w porządku po wichurach i wtedy stwierdziliśmy brak ochrony dla krecików u Mariana i gdyby nie pokrywa śnieżna nie wiedzielibyśmy co się stało  z krecikami które zostały bez przysłowiowego dachu nad głową.Na śniegu były bardzo wyraźne ślady prowadzące zarówno do domku dla kretów u Stefana i u mnie.O taką inteligencję nie podejrzewałabym tych zwierzątek.Znalazły sobie nowy dom.
O tym co potem wiosną mówił Stefan krytykując Mariana nie napiszę ,bo wiele określeń było niecenzuralnych.
A czy poza tym może zimować na działce kret,? 
Oczywiście.Przeważnie jest to właśnie pryzma kompostowa,ale usytuowana na powierzchni gleby,nie w zagłębieniu,bo  w takiej nie gromadzi się woda.
Z resztą - pryzma prawidłowa ,nie powinna być  w żadnym wykopanym dole,bo to  nie śmietnik ,a to ze względu na wypłukiwanie różnych zawartych w roślinach mikroelementów.Taki kompost ma bardzo małą wartość.
Wracając jeszcze do krecika ,to :....................
Bo ,poza tym ,to śpią sobie spokojnie wszystkie rośliny na naszych działkach.Ale czy to jest pewne,że spokojnie śpią ? Kiedy to sprawdzano,bo chcę tu poinformować,że działka bez pokrywy śnieżnej,a działka pod śniegiem to zupełnie inne ,dwie różne działki.I tak - ślady  zwierząt pozostawione na trawie ,czy na powierzchni gleby są niewidoczne,ale na śniegu mamy je jak na dłoni.Można po  nich poznać jakie to osobniki odwiedzają działkę gdy nie ma na niej człowieka,a można też poznać które to na naszej działce mieszkają ...................
Tak się przeważnie zdarza że te pożyteczne nie pozostawiają śladów ,bo zapadły w sen zimowy jak dla przykładu kreciki i nawet nie mamy świadomości,że one tam są.No !- za wyjątkiem mnie.Ja tę świadomość miałam ,bo zawsze jesienią szykowałam dla moich i okolicznych krecików zimowe legowisko.Były to suche liście,siano itp.Usypywałam spory kopiec pod ścianą południkową budynku i ustawiałam ,opierając ukośnie o tę ścianę state drzwi.Te drzwi chroniły suchą roślinność przed  deszczem i śniegiem .Był jednak pewien problem.Wiatr  rozdmuchiwał nagromadzone pod drzwiami suche rośliny.Metodą prób i błędów udało mi się i to opanować.Najpierw ustawiłam w tym jakby wejściu i wyjściu dla krecików dwie miotły,ale już w następnym roku naszykowałam grubsze gałązki po prześwietleniu drzew i to one posłużyły za pewnego rodzaju parawany ,nie ograniczając wejścia krecikom .
Ale raz zdarzyło się,że :.................................
Aha !- to już piątek i kto by to pomyślał,że już.Nie  zmienia to jednak faktu.że póki co przysłowie okolicznościowe winno zaraz się tu pojawić,ale przed tym : Czy wiecie,że już przybyło dnia około 10 minut.Piszę około,bo zależy w którym rejonie kraju.
A przysłowie  :
Na Nowy Rok ,przybywa dnia na barani skok.  [ polskie ]
Zatem barani skok to 10 minut.............no to sprawa się wyjaśniła .
Bo poza tym ,to :...........................

wtorek, 1 stycznia 2019

WIELU POWODZEŃ I RADOŚCI W 2019  r, ŻYCZY  ciotkamalinka.
KAC - to coś co spotyka człowieka po spożytej nadmiernej ilości alkoholu,ale także po nie przespanej nocy bez alkoholu.Najgorszy jest jednak ten który powstał po nieprzespanej nocy i wypitej nadmiernej ilości alkoholu.
Charakteryzuje się całkowitym brakiem sil ,ani praca fizyczna,ani umysłowa nie wychodzi,ale teraz są najprzeróżniejsze medykamenty pomagające przejść przez stan kaca łagodniej.
Przestrzegam przed piciem nadmiernych ilości wody od ogórków,czy kapusty.Zawarta w wodzie  sól wzmaga pragnienie.Na samym początku,zaraz po przebudzeniu dobrze będzie uzupełnić wypłukane przez alkohol elektrolity,a potem ? a potem zjeść koniecznie dwa jajka ma miękko i pieczywo i masło.Nie - to nie jest mój wymysł.To poleca osoba o wiele bardziej znająca sie na sprawach kulinarnych.Podobno [ tak ona twierdzi ] właśnie teraz,że w stanie kaca jest organizmowi potrzebne łatwo przyswajalne białko zawarte w jajach.Ja w stanie kaca jak tylko pomyślałam o gotowanych jakach ,to dostawałam natychmiast odruchów wymiotnych,zatem,zatem współczuję tym którzy pomimo wszystko zdecydują się na to lekarstwo,na ten sposób pozbycia się przykrego stanu.
Około 15-ej przykry stan winien ustępować.Wtedy należy zjeść obiad.Po obiedzie kac szybciej odchodzi.
Gorzej ,jeżeli wstajemy rano pełni sił i dziwimy się:"Popatrz ,nie mam żadnego kaca ",bo może pojawić się on dopiero po południu.Znawcy nazywają go KACEM PODGRZAŃCEM.,ten mija dopiero po północy i najlepiej przeganiać go gorącą,słodką herbatą z cytryną.
Na koniec tego tematu przypominam,że nie tylko alkohol,ale także nieprzespana noc powoduje kaca. Nic tylko ją odespać.
Ja w sytuacjach gdy planowałam jakąś nocną i alkoholową balangę ,to zawsze kupowałam przed tym ananasa w  puszce .Prysznic i ananas zawsze były na końcu,ale to było dawno temu.
Teraz pozostał tylko ananas!



Przez te dni świąteczne wypadające co drugi dzień wszystko się poplątało.A więc........
[ a polonistka upominała,że nie rozpoczyna się zdania od "a więc "],a zatem dziś tylko na krótko i w jednej sprawie,ale przed tym  okolicznościowe przysłowie :
Kiedy przyjdzie Nowy Rok,już ku wiośnie bliski krok .  [ polskie]