Ogromna większość działkowców uprawia fasolę SZPARAGOWĄ. Szparagowatość - to strąki bez łyka ,bez wyściółki pergaminowej .To strąki zielone lub żółte ,zebrane w fazie największej jędrności. Wówczas przy przełamywaniu wydaja trzask .Przerośnięte złamać się nie dają i takie są niezbyt smaczne.Obojętne jaka byłaby to odmiana, fasolę szparagową NISKĄ,BEZ TYCZEK,taka jest najwygodniejsza w uprawie wysiewa się w różnych terminach od połowy maja począwszy na połowie lipca skończywszy.
O fasoli to tyle na dziś ,bo jeszcze trochę czasu poświęcę poradom KUCHENNYM, przydadzą się być może ?
wtorek, 12 grudnia 2017
Póki co FASOLA .
To jest warzywo strączkowe ,podobnie jak groch urośnie w na każdej glebie i nie wymaga intensywnego nawożenia.Wszystkie rośliny strączkowe pozostawiają glebę w dobrej strukturze ,a to z powodu korzeni jakie po nich zostają i co w tych korzeniach pozostało ,bo strączkowe mają zdolność magazynowania w całej roślinie,w korzeniach też ,pobranego z powietrza azotu.Na takim zagonie na którym rosła fasola ,w roku następnym można uprawiać dyniowate,psiankowate,a nawet bardzo wymagające kapustne,przy pewnym zasilaniu nawozem w czasie wegetacji - oczywiście.
Powody dla których działkowcy decydują się na uprawę fasoli są różne :
To jest warzywo strączkowe ,podobnie jak groch urośnie w na każdej glebie i nie wymaga intensywnego nawożenia.Wszystkie rośliny strączkowe pozostawiają glebę w dobrej strukturze ,a to z powodu korzeni jakie po nich zostają i co w tych korzeniach pozostało ,bo strączkowe mają zdolność magazynowania w całej roślinie,w korzeniach też ,pobranego z powietrza azotu.Na takim zagonie na którym rosła fasola ,w roku następnym można uprawiać dyniowate,psiankowate,a nawet bardzo wymagające kapustne,przy pewnym zasilaniu nawozem w czasie wegetacji - oczywiście.
Powody dla których działkowcy decydują się na uprawę fasoli są różne :
Zadzwonił do mnie pewien działkowicz z pytaniem czy może jeszcze opryskać drzewa w swoim działkowym sadzie przeciw chorobom grzybowym i które drzewa opryskać i jakim preparatem .Jest bowiem grudzień ,a ja zalecałam pracę tę wykonać w listopadzie.Czym się kierowałam sugerując listopad ? Dla tego listopad,bowiem oprysk należy wykonać na drzewa w stanie bezlistnym,co w tym miesiącu jest przecież typowe,wszak listopad nazywa się listopad,bo liść opadł,a do tego jeszcze są temperatury dodatnie,Preparat np, Miedzian działa wtedy gdy temp. jest około + 5 st.Zatem co ? Zatem,to może być tez grudzień ,bo jak widać własnie taka temperatura jest.A opryskać radzę wszystkie drzewa owocowe ,by zapobiec np. kędzierzawości liści brzoskwiń,brunatnej zgniliźnie itp.Nie oszczędzać też krzewów owocowych bo to na nich Miedzian niszczy zarodniki grzybów opadziny liści,amerykańskiego mączniaka i inne.
By oprysk był skuteczny , do cieczy roboczej [woda + preparat ]należy dodać płynu do mycia naczyń [1 łyżka na 1 litr.]
Coraz rzadziej będziemy teraz działkę odwiedzać i na te okoliczność proponuję wszystkie kłódki i zamki [ za wyjątkiem "Gerdy "] naoliwić.To nic trudnego.Wystarczy strzykawka z oliwą.Przy jej pomocy oliwa dostanie się do najmniej dostępnych miejsc.
Onegdaj jak kupowałam strzykawkę pani w aptece popatrzyła na mnie podejrzanie.Nie wytrzymałam wzroku i odparłam ..............." Muszę naoliwić kłódki na działce i do tego jest mi potrzebna,a z reszta nie biorę igły ".Pani sprzedająca "wypuściła powietrze ".Gdybym częściej robiła takie zakupy,to powiesiłabym sobie plakietkę z napisem "Nie ..jestem ćpunem ".
By oprysk był skuteczny , do cieczy roboczej [woda + preparat ]należy dodać płynu do mycia naczyń [1 łyżka na 1 litr.]
Coraz rzadziej będziemy teraz działkę odwiedzać i na te okoliczność proponuję wszystkie kłódki i zamki [ za wyjątkiem "Gerdy "] naoliwić.To nic trudnego.Wystarczy strzykawka z oliwą.Przy jej pomocy oliwa dostanie się do najmniej dostępnych miejsc.
Onegdaj jak kupowałam strzykawkę pani w aptece popatrzyła na mnie podejrzanie.Nie wytrzymałam wzroku i odparłam ..............." Muszę naoliwić kłódki na działce i do tego jest mi potrzebna,a z reszta nie biorę igły ".Pani sprzedająca "wypuściła powietrze ".Gdybym częściej robiła takie zakupy,to powiesiłabym sobie plakietkę z napisem "Nie ..jestem ćpunem ".
poniedziałek, 11 grudnia 2017
Fasola,to warzywo strączkowe.Wyśmienite pod każdą postacią,czy to suchych ziaren,czy jako szparagowa w strączkach żółtych,zielonych,szerokich i wąskich.Moim najulubieńszym fasolowym daniem jest SAŁATKA MEKSYKAŃSKA .
Ponieważ jest tak postna,że już" postniejsza" być nie może podaje jej skład z myślą,że być może wykorzystają Państwo jako danie kolacji wigilijnej i choć już post tego dnia nie obowiązuje ,sa tacy którzy go przestrzegają nadal.
Do tej sałatki potrzebna będzie fasola czerwona.Można ją ugotować ,a można kupić w puszce.Ten drugi sposób proponuje osobom zapracowanym.Ja - choć zapracowana nie jestem [a może jestem ? - nie wiem ] kupuję 3 puszki .Wylewam zawartość ich na sito i przepłukuje,bo często są w gęstej zalewie,a chodzi o to by ziarna były czyste jak po ugotowaniu w domu.Do tego dodaje pokrojoną w kostkę słodką paprykę 3 szt,Wszystkiego będzie po 3.Zatem też 3 ogórki konserwowe,3 cebule szalotki,lub w braku tychże cebulę zwykłą i 1 pęczek szczypioru.Oczywiście,wszystko to pokrojone, rozdrobnione.Na koniec kilka łyżek oleju ,lub oliwy, i to co jest konieczne w tej sałatce,by była autentycznie meksykańska to jakiś ostry sos.Można też,kto lubi dodać czosnku.Jeżeli ostrym sosem będzie np.Tabasco [ 1 łyżeczka] ,to proszę ostrożnie i stopniowo dodawać, by nie przeholować.Wszystko wymieszać i w czasie mieszania ewentualnie posolić i koniecznie dodać niepełną łyżkę cukru.Ta sałatka ,a właściwie jej przepis przywieziony jest z Meksyku ,z tym,że tam zawsze jest też papryka ostra i ona jest dodawana zamiast sosu Tabasco.Z resztą Meksykanie ostrej papryki nie dodają tylko do zupy mlecznej.
O fasoli ,sposobach uprawy itp,będzie,jeszcze będzie.Dziś podałam [ nie pierwszy raz ] przepis na sałatkę by Państwo ewentualnie zrobili próbę generalną i pełni doświadczeń powtórzyli na Święta Bożego Narodzenia.
Ponieważ jest tak postna,że już" postniejsza" być nie może podaje jej skład z myślą,że być może wykorzystają Państwo jako danie kolacji wigilijnej i choć już post tego dnia nie obowiązuje ,sa tacy którzy go przestrzegają nadal.
Do tej sałatki potrzebna będzie fasola czerwona.Można ją ugotować ,a można kupić w puszce.Ten drugi sposób proponuje osobom zapracowanym.Ja - choć zapracowana nie jestem [a może jestem ? - nie wiem ] kupuję 3 puszki .Wylewam zawartość ich na sito i przepłukuje,bo często są w gęstej zalewie,a chodzi o to by ziarna były czyste jak po ugotowaniu w domu.Do tego dodaje pokrojoną w kostkę słodką paprykę 3 szt,Wszystkiego będzie po 3.Zatem też 3 ogórki konserwowe,3 cebule szalotki,lub w braku tychże cebulę zwykłą i 1 pęczek szczypioru.Oczywiście,wszystko to pokrojone, rozdrobnione.Na koniec kilka łyżek oleju ,lub oliwy, i to co jest konieczne w tej sałatce,by była autentycznie meksykańska to jakiś ostry sos.Można też,kto lubi dodać czosnku.Jeżeli ostrym sosem będzie np.Tabasco [ 1 łyżeczka] ,to proszę ostrożnie i stopniowo dodawać, by nie przeholować.Wszystko wymieszać i w czasie mieszania ewentualnie posolić i koniecznie dodać niepełną łyżkę cukru.Ta sałatka ,a właściwie jej przepis przywieziony jest z Meksyku ,z tym,że tam zawsze jest też papryka ostra i ona jest dodawana zamiast sosu Tabasco.Z resztą Meksykanie ostrej papryki nie dodają tylko do zupy mlecznej.
O fasoli ,sposobach uprawy itp,będzie,jeszcze będzie.Dziś podałam [ nie pierwszy raz ] przepis na sałatkę by Państwo ewentualnie zrobili próbę generalną i pełni doświadczeń powtórzyli na Święta Bożego Narodzenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)