sobota, 4 października 2014
Tak mam dość tego robaczywienia że zapowiadane wczoraj strąkowce przełożę na jutro,bo wbrew pozorom takie to male a jakie nieznośne.Już raz widziałam kuchnie u pewnej osoby,ktora mnie poprosiła o rozszyfrowanie co to? To co to było wszędzie ,było grożnie jak w "Ptakach" ,filmie niesamowitym.A dziś wolę podać propozycję na budyń taki................ Najlepiej czekoladowy,każdą porcje posypać sparzonymi dobrą gorącą herbatą [niech postoi do wystygnięcia] rodzynkami i dla dorosłych po 3 łyżki " Adwokata". A że niedziela po południu ma być deszczowa to bedzia to deser adekwatny do pogody.
Czy dziś przypadkiem nie jest wolna sobota????????????? czy wiecie że gdy je wprowadzono to byly 3 potem 6 a potem 12 w roku.Jakaż byla to radość.Zatem z okazji wolnej soboty o krzewach jagodowych tyle.................... leszczyna,to krzew rozpoczynający wegetacje bardzo wczesnie i kwitnienie także.Z tej przyczyny niejednokrotnie wiosenne przymrozki niszczą kwiaty.Ponadto należy wiedzieć że dobrego plonowania można spodziewać sie [wykluczając przymrozki] gdy rosną dwie rożne odmiany ,najlepiej jedna zielono,a druga czerwono listna .O ile pamiętam ten drugi to Lamberta czerwony.Lub umówić się z sąsiadem i on posadzi różną jak nasza,bo w calej sprawie chodzi o zapylenie obcym innym odmianowo pyłkiem.No - ale jeżeli nie ma plonowania bo male orzeszki spadły i w każdym jest dziurka to szkodnik jest przyczyną nieplonowania.Nazywa się słonkowiec i niestety jak " się wda " to tylko opryski jakimś preparatem owadobójczym przed kwitnieniem i po mogą go zlikwidować.
Witajcie odchudzający się. W sobotę czasu nieco więcej proponuje zatem sporządzenie niskokalorycznej sałatki na dwa lub trzy dni. 1 duży seler 2 pietruszki 4 marchewki umyć,obrać ugotować 1 jajo na twardo 1 nieduży słoiczek oliwek 1 peczek szczypioru .Wszystko rozdrobnić posolić [jeżeli trzeba] wymieszać z 2 łyżkami oleju.[80 kal.] Wyśmienite to pełnowartościowe śniadanie lub kolacja ,oczywiście nie wszystko na raz.To co najmniej 4 porcje.Sprawdziłam i smaczne i daje efekty a zestaw vit. i minerałów pełny.
piątek, 3 października 2014
A jagodowe a o krzewach jagodowych ?????????????? tak ,tak wiem .No to może może o agreście.Z agrestem to jest tak...................."to taki proletariacki owoc"Bo przecież hasło "proletariusze wszystkich krajów łączcie się" chodziło o to by się łączyli z agrestem.Co by jednak o tym owocu nie powiedzieć jest smaczny i bardzo witaminowy.Pamiętam gdu w czasie okupacji hitlerowskiej podjadałam zupełnie niedojrzałe.Taki był brak witamin,że sam organizm się ich domagał a teraz........................... gdyby ktoś zaproponował mi takie kwasy to................... brrrrrrrrrrrrrrrrrrr Agrest też występuje w formie piennej [szczepione na pniu] i krzaczastej.Znane mi są obie i nie potrafię powiedzieć która lepsza. Co innego jest BARDZO ważne.Nawet nie ma co marzyć o uprawie tegoż pod drzewami.Tylko otwarta przestrzeń wchodzi w rachubę.Prędzej lub póżniej w zacienieniu rosnące krzewy zostaną opanowane przez amerykańskiego mączniaka agrestu.To wojłokowe brązowego koloru plamy na liściach i owocach.I tylko można nad takim krzewem zapłakać bo choroba pojawia sie nagle po którymś letnim deszczu.Oczywiście można chronić krzewy chemicznie stosując opryski zapobiegawcze przeciw mączniakowi,tj przed w czasie kwitnienia i po kwitnieniu,ale czy o to nam amatorom chodzi?No i słyszę pytanie to co mam zrobić bo agresty posadziłam pod jabłonką?.................moja odpowiedz..........zrezygnować z agrestów,lub jabłonki.Poza stanowiskiem ważny jest też dobór odmiany,bowiem są mniej i bardziej podatne na mączniaka.I w tym miejscu przypomina mi się pewien krzak agrestu rosnący za ubikacją typu sławojka .A bylo to na wygnaniu mojej rodziny w latach 40 tych u pewnej osoby która zgodziła się nas przygarnąć,bowiem okupant dał kilka godzin na opuszczenie zajmowanego lokalu,gdzie były,oj były wszystkie wygody a na wygnaniu nie ,ale co tam to pikuś w porównaniu do tych skierowanych do obozów pracy [czytaj śmierci] Którejś wiosny gdy kwoka gospodyni wysiedziała kurczaczki,trzeba było odgrodzić ja w kurniku od dorosłych 3,czy 4 kur,no i zdecydowała by użyć do tego tylnej ściany tejże wymienionej już ubikacji.Gdy zaskoczony sytuacją mój ojciec pobiegł do gospodyni ze słowami "to jak mam teraz z tego przybytku korzystać"? ..........ona ze stoickim spokojem odparła "oj panie Stanisławie a któż to pana pa dupie pozna".Na to moj ojciec "ale odsłoniła pani krzak agrestu i kolce jego drapią a ona na to " a toż to nie jest miejsce do rozsiadania się" I CO WY NA TO KOCHANI?
No nie wiem od czego zacząć.Może od suszonych grzybów.Czasem zdarza się że przechowywane w suchym i ciemnym miejscu ,jednak zrobaczywieją.I bardzo często słyszę jak np małżonkowie obwiniają się za zrobaczywienie.............." ja nie wiem ,ale mojej mamie udawało się przechowywać grzyby i nigdy nie było z nimi problemu ,a ty co robisz" ? 40 dkg takich pięknych kapeluszy poszło na śmietnik" KOCHANI, to nie wina człowieka,ani miejsca gdzie są przechowywane.Do złożenia jaj doszło w lesie,gdy rosły i czasem mamy pecha bo takie ususzone Z JAJAMI trafiły się nam.I nie wiem czy od wylęgu mogą ich ochronić liście laurowe [czasem dodawane do grzybów] bo nie znane mi są badania na ten temat.Osobiście w to wątpię.Zatem nic nie pomoże gdy takie porażone jajami się trafiły Tego wcześniej stwierdzić się nie da.Można tylko często sprawdzać susz i w przypadku pojawienia sie pojedynczych osobników całość dać na miesiąc do zamrażalnika No -
jednak nie wszyscy na to się zgadzają,uważając "że one przecież tam są"
PODOBNIE JEST Z STRĄKOWCEM FASOLOWYM ,GROCHOWYM,I BOBOWYM powodującym robaczywienie suchych przechowywanych nasion - ziaren ale o tym jutro.
jednak nie wszyscy na to się zgadzają,uważając "że one przecież tam są"
PODOBNIE JEST Z STRĄKOWCEM FASOLOWYM ,GROCHOWYM,I BOBOWYM powodującym robaczywienie suchych przechowywanych nasion - ziaren ale o tym jutro.
Subskrybuj:
Posty (Atom)