Jak się obiecało,to słowa należy dotrzymać.................więc PORZECZKA CZERWONA.Jaką wybrać odmianę.Ja wiem., najlepiej tę najlepszą,ale cóż, to pojęcie względne,bo dobra,to taka która dobrze plonuje,czy dobra to raka która ma słodkie owoce,a może taka co nie jest podatna na choroby?Niestety "zamknąć" tego w jednej odmianie się nie da,bo np.odmiana HEROS,która o dziwo wcale nie rośnie silnie,ma długie grona i bardzo smaczne słodkie jagody..............ale wymaga dobrej gleby i co jest gorsze od tego wymagania ,jest BARDZO WRAŻLIWA NA OPADZINĘ LIŚCI.
To może ,stara odmiana HOLENDERSKA CZERWONA,może tę posadzić,ale owoce ma niestety kwaśne..............ale jak się je posłodzi? albo przeznaczy na galaretkę lub wino,to może być ta właśnie,bo jest odporna na mróz i na wspomnianą wyżej opadzinę liści.Ona latem nie będzie stała jak chochoł w listopadzie w "Weselu"Wyspiańskiego,ona będzie miała zdrowe zielone liście ,aż do przymrozków.I powiecie,"a po co mi one"?,one są bardzo potrzebne roślinie,bo zawiązują przyszłoroczny plon.Im dłużej będą na krzewie,tym plon wyższy.Tłumaczyłam to niejednokrotnie,ale przy porzeczce ,też wspomnieć warto.
A może JONKHEERVAN TETS.?Krzew silnie rośnie,odporny na opadzinę liści,ale wymagający dobrej gleby.Grona ma długie,lecz owoce kwaśne [też mi rewelacja,porzeczki przeważnie są kwaśne ] .Dojrzewają na początku lipca.Jest to cenna odmiana amatorska.
Białe porzeczki:to tylko dwie odmiany:BIAŁA Z JUTERBOG I BLANKA.Różnią się tylko wzrostem.Słabiej rośnie ta pierwsza,z resztą stara odmiana i tę znam i tę bym polecała i wiem ,że nie jest wrażliwa na opadzinę liści,czego nie jestem pewna jak chodzi o Blankę odmianę wywodzącą się z Czech i występującą od niedawna.Dojrzewa o dwa tygodnie później od Białej z Juterbog.
sobota, 3 października 2015
Najpierw jednak odpowiem na pytanie dla czego teraz nie prześwietla się drzew?Nie należy ich ranić o tej porze,bo przez te rany wnikają różne choroby,bo jest to czas sprzyjający chorobom właśnie...............to tak w ogromnym skrócie i nawet zabezpieczanie ran po cięciu piłką pastą nie daje 100% gwarancji ,że zabieg ten nie zaszkodzi drzewu.A wiosną,a latem spytacie być może,a wiosną i latem nie "fruwają" choroby,Ot,i cała prawda.Ale w tym momencie przypomina mi się jak mój sąsiad Stefan zwrócił kiedyś uwagę ,sąsiadowi z naprzeciwka "ej ty,zostaw tę piłkę,o tej porze ,w październiku zachciało ci się obcinać gałęzie jabłonki?..............nogę od szafy możesz o tej porze odciąć,a nie gałąź " i popatrzył dumnie na mnie,szukając poparcia i otrzymał takowe ,otrzymał.
A dziś co na obiad?.Taki szybki by nie zajmował czasu,by ten czas wykorzystać na przygotowanie jutrzejszego świątecznego.Nie wiem jak Wy ,Kochani ,ale ja już zdecydowałam i przygotowałam żaroodporne naczynie.Ugotuje duże kluski,wkroję w te kluski śliwki węgierki po wydrylowaniu ,posypie cynamonem i cukrem,dam kilka" wiórków" masła na wierzch i zapiekę kilkanaście minut.Śliwki powinny być miękkie a cale danie pachnieć jesienią i cynamonem.Do tego kompot ze śliwek ,którego prawdę mówiąc nie lubię,ale jak jest z kostkami lodu.............o to już tak.
A danie to w innej wersji:.Także kluski,także śliwki i kawałki mięsa ,obojętnie jakiego wcześniej podsmażonego ,lub z wczorajszego obiadu ,lub gotowanego wyjętego z zupy.Im mniejsze kawałki mięsa tym danie smaczniejsze.Śliwek jednak nieco mniej,no i bez cukru jednak z masłem.Natomiast przyda się jakaś ostra przyprawa np. do grilla.I do pieca i cd .już znany.A do tego woda mineralna z kostkami zamrożonego jakiegoś soku np jabłkowego,ale kostek kilka na szklankę.Sok ten oczywiście należy zamrozić.
No ładnie :Zamiast zajmować się sprawami działkowymi ja się tu zamieniam w kucharza.
Zatem..................
A danie to w innej wersji:.Także kluski,także śliwki i kawałki mięsa ,obojętnie jakiego wcześniej podsmażonego ,lub z wczorajszego obiadu ,lub gotowanego wyjętego z zupy.Im mniejsze kawałki mięsa tym danie smaczniejsze.Śliwek jednak nieco mniej,no i bez cukru jednak z masłem.Natomiast przyda się jakaś ostra przyprawa np. do grilla.I do pieca i cd .już znany.A do tego woda mineralna z kostkami zamrożonego jakiegoś soku np jabłkowego,ale kostek kilka na szklankę.Sok ten oczywiście należy zamrozić.
No ładnie :Zamiast zajmować się sprawami działkowymi ja się tu zamieniam w kucharza.
Zatem..................
Mojej sąsiadce .............taka rada.Jeżeli nie chce się ucierać ziemniaków na placki,to można przecież zmiksować je ,lub użyć sokowirówki i po zakończonej pracy wymieszać suchą masę z sokiem i po sprawie.Ta informacja dotyczy mojej wczorajszej sugestii ,co zrobić na postny obiad.
Polecam też jeden ze sposobów Pani Marysi z Żubardzia i przy okazji serdecznie ją pozdrawiam.
Polecam też jeden ze sposobów Pani Marysi z Żubardzia i przy okazji serdecznie ją pozdrawiam.
piątek, 2 października 2015
Ryby,śledzie, i co jeszcze podać jako postny obiad zapytała mnie sąsiadka?Zatem polecam jej na łamach mojego bloga.Usmażyć pieczarki z cebulą.Zrobić ciasto jak na placki kartoflane .Dodać pieczarki do ciasta i smażyć na gorącym tłuszczu małe placuszki,rumiane po obu stronach.Podawać z sosem śmietanowo - jogurtowym,lub gorącym sosem grzybowym sporządzonym z - "torebki"Oj! -rodzina będzie mi wdzięczna.
Porzeczka czarna ma wiele odmian ,ale ja zasugeruję te,które na działki i do ogródków przydomowych się nadają.Moja najulubieńsza to TITANIA.Krzew jej jest silny,duży i ponieważ odporny na choroby [ od wiosny do jesieni ] ma zdrowy ,zielony wygląd.Wprawdzie grona ma średniej długości ,ale za to jakie duże,nieporównywalnie duże ,poszczególne jagody.Plonuje corocznie i niezawodnie .Dojrzewa w połowie lipca.I cóż chcieć więcej?Może BEN CONNAN?,no bo nie jest tak dużym krzewem,.Nie mam jednak wzmianki co do odporności na choroby tej odmiany.Natomiast wiem,że CERES ,to odmiana średnio odporna na choroby ,ale ze wszystkich najlepiej znosi mroźne zimy.Zatem polecana do nasadzeń w terenach o takich zimach.Ale jak np posadzimy ROODKNOP,o to będziemy mieć kłopoty,bo odmiana ta jest podatna na mączniaka.Mączniak to choroba liści ,ale przenosząca się też na owoce,zatem kłopot zapewniony.I na tych przykładach widać wyraźnie jak to można mieć sukces lub go nie mieć i ,że jest to zależne także od tego co posadzimy,jaką odmianę wybierzemy. Zatem przy zakupie warto spojrzeć na plakietkę załączoną do krzewu [ w tym przypadku ],bo to jest istotne,a ja często pytając o to jaka to grusza,albo jabłoń.?.........słyszę odpowiedź "wczesna",a jaka to porzeczka?..........."czarna",tak brzmi odpowiedź.Nie ,nie chcę Was moi Czytelnicy strofować,tylko staram się staram radzić.
A teraz jeszcze................
Dzięki Ci Boże.!Udało się.Zatem wracam do tych wilków.To cienkie pędy "strzelające" w górę,pojawiają się przeważnie po intensywnym wiosennym prześwietleniu drzewa.Tniemy je u nasady ,sekatorem,a jak sekatorem,to wolno to robić teraz,a jak piłką ogrodnicza to nie.I to tyle,bo czekają już w kolejce ODMIANY KRZEWÓW JAGODOWYCH.
Subskrybuj:
Posty (Atom)