sobota, 30 maja 2015

Praktycznych rad kilka.

Pomarańcze o wiele łatwiej jest obrać gdy zostaną zanurzone na moment w ciepłej wodzie.

Ostrożnie z ananasami!.Nie przekrawaj świeżego ananasa tym samym nożem,którym był obierany.W skorce bowiem są kwasy,które u osób wrażliwych mogą wywołać zapalenie jamy ustnej.

Nie usiłuj świeżego ananasa łączyć z jakąkolwiek galaretka owocową.Ananas zawiera enzymy utrudniające zastyganie galarety.Ale jeżeli go zagotujesz ,lub poddusisz,możesz łączyć z galaretką.

Niedojrzałe brzoskwinie,dojrzeją  łatwo w tekturowym pudełku,przełożone gazetami i ustawione w ciemnym miejscu.Podobnie postępuj z pomidorami.

A czy wiesz że owoce cytrusowe o cienkiej skórce są bardziej soczyste ,jak te o grubej.

Owoc awokado jest kaloryczny,ale zdrowy,bo posiada,poza tłuszczami ,wiele soli mineralnych i witamin.Ale smaczny owoc awokado to tylko owoc dojrzały.Jego dojrzałość poznajemy po grzechotaniu pestki w czasie potrząsania.

Nieco podobnie jest z arbuzem.Jeżeli przy opukiwaniu słychać,niski ,głęboki dźwięk  to jest dojrzały.Głuchy odgłos oznacza niedojrzały owoc,lub suchy w środku.


I to tyle na dziś.Postaram się,by jutro było i wcześniej i więcej .
No to,o czym będzie? o pomidorach w szklarni,lub tunelu........................ale nie, nie zamęczę tym tematem Państwa,bo będzie tylko w aspekcie............uprawy współrzędnej  z ogórkami.Niestety ,stworzenie warunków,które odpowiadałyby psiankowatym i dyniowatym ,nie jest rzeczą prostą.Psiankowate,to zn.pomidory WSZYSCY JUŻ WIEDZĄ lubią suche powietrze,bo w wilgotnym pojawiają się plamy na liściach tj. choroby grzybowe.Natomiast w suchym powietrzu,ogórki "zrzucają",część zawiązków. Jest jednak na to rada.Można cienką folią wygrodzić część dla ogórków.I tam podlewać,jak to się mówi ,kiedy popadnie.I niech sobie paruje.I po sprawie.W tym miejscu przypominam o innej uprawie współrzędnej z pomidorami tj z sałatą,którą można posiać tera.,Tak, tak,  właśnie teraz,tuż przy brzegu,nieopodal rosnących pomidorów....................pod warunkiem wszakże ,że będzie to sałata,krucha ,a najlepiej lodowa.Bo w ten czas i w szklarni urośnie prawidłowo,zawiąże główki,czego nie należy spodziewać się po masłowej.Ten typ,uprawia się tylko wiosną lub jesienią Odradzam siew rzodkiewki,.Ani w szklarni,ani w tunelu ani na zagonku jej teraz nie wysiewamy bo urosną liście,tylko liście.

A teraz ,praktycznych rad kilka.A potem idę robić sałatkę z małosolnego ogórka,i pomidora  [ z małosolnym można łączyć pomidory,z zielonym nie] i cebuli i dodam ostrego sosu i smakowego oleju.Spotykam taki o różnych smakach.Na razie testuje czosnkowy.
A teraz ,niestety,nie zaskoczę nikogo .......................bo jeszcze będzie o pomidorach.Bo widzicie Kochani ,niektóre rośliny" NALEŻY PROWADZIĆ" ,a to w celu prawidłowego ich wzrostu i w przypadku pomidorów,plonowania .Teraz właśnie nadszedł czas "prowadzenia".I tak np. od pewnego czasu prowadzi się rośliny pomidorów "na plask".Dawniej usypywano kopczyki co było zupełnie dla nich nieistotne,a tylko opóźniało  plonowanie.Ważne jest,by roślin ,czy to w szklarni,czy na zagonku nie pozostawić samych sobie.W szklarni prowadzi się tylko i wyłącznie "na jeden pęd",owijając go wokół sznurka ,a jeżeli jest to niemożliwe,bo pęd jest za gruby i za sztywny,a zależy to od odmiany,to do pionowego sznurka tylko go przywiązujemy.Najczęściej taki gruby pęd ma olbrzym malinowy,ale już malinowy ożarowski  jest znacznie cieńszy i bardziej wiotki.Podglądamy,czy roślina nie ma zamiaru "wydać "nowych pędów wyrastających w katach zawartych między ogonkiem liściowym a głównym pędem. Jak tam ukazuje się coś małego ,maleńkiego, to to maleństwo uszczykujemy.Proste,prawda?Uszczykiwanie takich małych,jeszcze nie dorośniętych,to najmniejsza krzywda dla rośliny.

I w ten sposób zawędrowaliśmy na zagonki gdzie rosną pomidory,bo w szklarni czy tunelu foliowym,to  jak na dziś ..........wszystko.No może tylko jeszcze to,by wietrzyć,wietrzyć i wietrzyć,w myśl zasady.................gleba mokra,powietrze suche.
A na zagonku,możemy prowadzić pomidory w ten sam sposób,z ta różnicą ,że przywiązujemy do palików..Najlepiej dla rośliny,by to  czym ją  przywiązujemy,było miękką szmatką.Możne też prowadzić pomidory na zagonku na dwa,lub trzy pędy,zostawiając te co wyrosły w katach liści najniżej,ale jak pisałam wcześniej ,owoców będzie dużo ale będą mniejsze.Zawsze,zawsze prowadzenie na jeden pęd, daje duże,bardzo duże pomidory,bardzo dorodne,a szczególnie z odmiany olbrzym malinowy.A do tego jakież one są smaczne.


A za moment
Jest rok 2065 ,Obama prosi o przepustkę na jeden dzień.Litościwy Pan Bóg mu daje.Gdy już znalazł się na ziemi odwiedził najbliższy pub .Poprosił barmana o piwo i zapytał "co tu  słychać "?Barman na to",że dobrze,że rewelacyjnie,że jesteśmy mocarstwem".Zaniepokojony jednak Obama  dopytuje:"A Afganistan, a Ukraina ,a tereny roponośne.?"Wszystko to teraz nasze" odpowiada barman.Zadowolony Obama ,pyta ",a ile ci płacę za piwo"?Na to barman"dwa ruble i  dwadzieścia kopiejek.
No - ładnie,to zrobiła sie ta godzina?Ale jestem zapóźniona. To  może zacznę od........................

piątek, 29 maja 2015

No,tak.............miałam zupełnie inne plany.Miałam pisać o pomidorach,bo po posadzenie z pewnością już się" przyjęły",już zaakceptowały "adopcję" i nowe środowisko,nowe miejsce,inną temperaturę .Mam na myśli te posadzone na zagonku ,nie w szklarni,czy w tunelu foliowym Czasem na chłody,a takie były,reagują czerwienieniem liści ale to jest przejściowe i proszę się nie martwić,minie.Oznacza, jak już wspomniałam przejściowy kłopot rośliny z pobieraniem fosforu i potasu.Podobno od poniedziałku już ma być zdecydowanie cieplej to zaczną zachowywać się normalnie.Czasem jestem pytana czy warto uprawiać na działce ziemniaki?Takie swoje,takie smaczne,takie inne.Ja,no cóż ,nie mam prawa narzucać metod uprawy działki,ale mam obowiązek poinformować co się z tym wiąże.Możemy bowiem bardzo zaszkodzić i sobie i sąsiadom jeżeli uprawiamy pomidory i sąsiedzi także.Zaraza ziemniaka,bardzo groźna choroba wszystkich roślin z grupy psiankowatych,a zatem ziemniaków,pomidorów ,papryki,miechunki,tytoniu, BIERZE SWÓJ POCZĄTEK  ...............Z  CZEGO?...........Z  ZIEMNIAKÓW.Ogromne ilości zarodników grzybowych  [ bo to choroba grzybowa  ] wysiewają się na całą okolicę w momencie  kwitnienia ich.I nawet ,te w szklarni ucierpią.Na liściach pomidorów szklarniowych też pojawią się plamy,co nigdy nie miałoby miejsca gdyby ziemniaki w pobliżu  [nawet 100m] nie rosły.Po to przecież uprawiamy je w szklarni,by nie stosować oprysków ,ani zapobiegawczych ani   interwencyjnych.W szklarni jednak należy utrzymywać niezbyt dużą wilgotność,i ,nie podlewać wieczorem,bo nadmiar wody nie zdąży wyparować .Jeżeli nie mamy innych możliwości to lepiej podlać w samo południe jak wieczorem.Parująca woda  po zachodzie słońca osadza się na szybach lub folii i jej nadmiar skapuje na rośliny................ i są mokre,a to prowadzi do innej choroby,do brunatnych plam  ,szczególnie na liściach starszych.Jeżeli plamy nie są żółte,nie brązowe,tylko brunatne,to natychmiast należy te starsze ,najbardziej zaplamione oberwać.Choćby tyle.Lub przystąpić do oprysków.Nie znam jednak nazwy aktualnie stosowanych preparatów ,bo zmieniają się jak w kalejdoskopie.Ale lepiej jest zapobiegać,nie leczyć pamiętając,że w szklarni  GLEBA,OWSZEM MA BYĆ WILGOTNA,NATOMIAST POWIETRZE SUCHE.To tyle na dziś,ale do pomidorowej sprawy ,będę jeszcze wracać.
A są rośliny niezbyt przyjazna człowiekowi.I to z grupy iglaków.To tuja z polskiego zwana Żywotnikiem i choć nie ma igieł tylko łuski iglakiem jest.To co napisałam przed momentem nie oznacza,zlikwidowania ich.Oznacza jedynie by niezbyt blisko ich przebywać.Wystarczająca odległość to 2 m.Należy też pilnować dzieci by nie brały przypadkiem do buzi gałązek tej roś liny.Szczególnie teraz gdy ma jasnozielone ,młode odrosty.Tam zmagazynowany jest tujon,a to trucizna.Nasi przodkowie sadzili tuje na cmentarzach,nie w ogródkach,to chyba coś w tym jest.Kiedyś bardzo,bardzo,dawno czytałam jak grupa osób............niech będzie naukowców,przeprowadziła następujące doświadczenie.Poleciła wyciąć z ogródka rosnącą bardzo blisko okna  dużą ,,wieloletnią tuję,bowiem pewna kobieta  mieszkająca tam często miała poronienia.Zanim spróbowali medycznych metod,wycieli tuję.Dolegliwości ustały.