Bo przecież kiedyś,ktoś przyniósł do tego ogrodu krzew z przeziernikiem i tak to potem się rozeszło po całym ogrodzie, opanowując kolejne krzewy.
Gdy wczoraj to powiedziałam,zebrani popatrzyli po sobie,jak by szukali winnego.Jeden nawet wystąpił z propozycją by działkowcy zgłaszali do Zarządu Ogrodu nowe nasadzenia,co moim zdaniem mija się z celem,bo nijak nie zgadnie się od którego to,z której działki , "rozeszły się " szkodniki ?
A ponad to .........................i tym wystraszyłam ich................czy wiecie ile jeszcze szkodników czyha na krzewy agrestów i porzeczek ,że nie wspomnę tu o chorobach.np.:
piłecznica agrestowa,plamiec agreściak,bawełnica wiązowo -porzeczkowa,krzywik porzeczkowiaczek i wielkopąkowiec porzeczkowy.
No i jak zwykle powiedziałam za wiele,bo w wyniku tego mam zamówienie na opis tych szkodników,ale ponieważ czuje się trochę winna ,bo akurat albo mało,albo wcale nie omawiałam ich ,a z pewnością,przeziernika...............................no to prośbę muszę spełnić !
Przekonuje mnie też argument,który usłyszałam wczoraj,że krzewy owocowe są wygodne w hodowli,szczególnie dla osób starszych,a takich jest większość w ogrodach działkowych.
I to tyle na dziś !Sprawozdanie złożyłam dokładne.
sobota, 1 września 2018
Przede wszystkim należy zapobiegać występowaniu szkodnika,a polega to na wycinaniu i paleniu pędów słabych i wiotkich .Należy zrobić to zimą lub na przedwiośniu.
Plantatorzy walczą z tym szkodnikiem stosując preparaty chemiczne doglebowo,a także do oprysku krzewów.Są to dość toksyczne preparaty i z pewnością nie obojętne dla organizmów stałocieplnych,zatem i człowieka.
O ! - znalazła się mądra,tak można o mnie pomyśleć.Innej skuteczniejszej rady nie ma ?
Jest inna rada,ale trudna do realizacji w kompleksie ogrodu działkowego.Wymagałaby likwidacji wszystkich krzewów porzeczek i agrestów .Kwarantanna winna trwać 5 lat.
Po tym czasie można posadzić nowe krzewy,ale z kwalifikowanych szkółek,bo ....................................
Plantatorzy walczą z tym szkodnikiem stosując preparaty chemiczne doglebowo,a także do oprysku krzewów.Są to dość toksyczne preparaty i z pewnością nie obojętne dla organizmów stałocieplnych,zatem i człowieka.
O ! - znalazła się mądra,tak można o mnie pomyśleć.Innej skuteczniejszej rady nie ma ?
Jest inna rada,ale trudna do realizacji w kompleksie ogrodu działkowego.Wymagałaby likwidacji wszystkich krzewów porzeczek i agrestów .Kwarantanna winna trwać 5 lat.
Po tym czasie można posadzić nowe krzewy,ale z kwalifikowanych szkółek,bo ....................................
Przyczynę usychania pędów porzeczek rozpoznałam bez trudu:
To szkodnik. Zwie się nieco filozoficznie :PRZEZIERNIK PORZECZKOWIEC.
Dorosłym osobnikiem jest średniej wielkości motyl o bardzo niespotykanych skrzydłach.Są one przezroczyste lekko niebieskiego koloru.Zapewniam Państwa,że stadium larwalne tego motyla ,już tak urodziwe nie jest,bowiem jest to gruba,tłusta,różowa gąsienica długości 2,3 cm.Nie mała jak na gąsienicę.I te właśnie gąsienice zimują sobie bezpiecznie wewnątrz pędu porzeczki,czasem też agrestu.
Motyle pojawiają się w czerwcu,i w tym też miesiącu dochodzi do złożenia przez samice jaj.Składają je na pędach w pobliżu pąków,a to dla tego by natychmiast po wylęgu młode ,jeszcze małe gąsieniczki mogły wgryźć się do pędu przez pąk,bo tam łatwiej.A po co to robią ?
By wydrążyć w rdzeniu pędu chodniki.Wyjedzone "serce " pędu powoduje,że on zamiera.Najpierw więdną i opadają liście zaatakowanych pędów.Same pędy więdną i słabo rosną,łatwo sie łamią i niejednokrotnie po prostu zasychają.
Przeziernik powoduje duże szkody na plantacjach porzeczek.
Udało m i się wczoraj w wybranej,trzeciej lub czwartej z rzędu gałązce znaleźć samą gąsienicę,no i obraz po jej żerowaniu.Środek gałązki,to jest pędu porzeczki został wyjedzony i przybrał ciemne zabarwienie.Zdrowy pęd jest jasny w środku.
No - dobrze ,ale co dalej ,co począć ?
To szkodnik. Zwie się nieco filozoficznie :PRZEZIERNIK PORZECZKOWIEC.
Dorosłym osobnikiem jest średniej wielkości motyl o bardzo niespotykanych skrzydłach.Są one przezroczyste lekko niebieskiego koloru.Zapewniam Państwa,że stadium larwalne tego motyla ,już tak urodziwe nie jest,bowiem jest to gruba,tłusta,różowa gąsienica długości 2,3 cm.Nie mała jak na gąsienicę.I te właśnie gąsienice zimują sobie bezpiecznie wewnątrz pędu porzeczki,czasem też agrestu.
Motyle pojawiają się w czerwcu,i w tym też miesiącu dochodzi do złożenia przez samice jaj.Składają je na pędach w pobliżu pąków,a to dla tego by natychmiast po wylęgu młode ,jeszcze małe gąsieniczki mogły wgryźć się do pędu przez pąk,bo tam łatwiej.A po co to robią ?
By wydrążyć w rdzeniu pędu chodniki.Wyjedzone "serce " pędu powoduje,że on zamiera.Najpierw więdną i opadają liście zaatakowanych pędów.Same pędy więdną i słabo rosną,łatwo sie łamią i niejednokrotnie po prostu zasychają.
Przeziernik powoduje duże szkody na plantacjach porzeczek.
Udało m i się wczoraj w wybranej,trzeciej lub czwartej z rzędu gałązce znaleźć samą gąsienicę,no i obraz po jej żerowaniu.Środek gałązki,to jest pędu porzeczki został wyjedzony i przybrał ciemne zabarwienie.Zdrowy pęd jest jasny w środku.
No - dobrze ,ale co dalej ,co począć ?
Co szkodzi,to też i uczy. [polskie ]
I tak to ma zastosowanie w przypadku chorób czy szkodników roślin.Ponieważ zależy nam,by one to jest te rośliny były zdrowe zmuszeni jesteśmy zainteresować się ich stanem,tak jak to ma miejsce aktualnie w pewnym ogrodzie gdzie giną prawie w oczach krzewy porzeczek,ale ich formy kszaczaste.
I co jest przyczyną ?..................................
I tak to ma zastosowanie w przypadku chorób czy szkodników roślin.Ponieważ zależy nam,by one to jest te rośliny były zdrowe zmuszeni jesteśmy zainteresować się ich stanem,tak jak to ma miejsce aktualnie w pewnym ogrodzie gdzie giną prawie w oczach krzewy porzeczek,ale ich formy kszaczaste.
I co jest przyczyną ?..................................
piątek, 31 sierpnia 2018
Zatem : czapki,szaliki,rękawice i swetry wymagające prania należy oddzielić te zwykłe od mohairowych i z angory.
I z jednymi i z drugimi należy się obchodzić bardzo delikatnie w szamponie do włosów i chłodnej ,albo tylko lekko letniej wodzie.
Jeżeli maja one tendencję do gubienia włosów ,co u angory i mohairu jest dość często spotykane ,to włóż je do plastikowego worka i zamroź n a 2 godziny.
A pozostałe sweterki i szaliki,to jest wełniane by nie straciły miękkości należy prać także w letniej wodzie,ale co jest tu najważniejsze ? Najważniejsze jest to,by zarówno woda w której sie pierze ,jak i ta w której się płucze miały jednakową temperaturę.Gwałtowna różnica temperatury,obojętne " w którą stronę" spowoduje sztywnienie wełnianych ubrań.
Do ostatniego płukania można dodać trochę octu,który dodatkowo zmiękczy wełnę.
Zimowy płaszcz jest jeszcze zupełnie czysty,czego nie można powiedzieć o podszewce.
Podszewkę czyści się tamponem z waty nasączonym spirytusem.Spirytus może być salicylowy - bo tańszy.
Spirytusem także dobrze czyści się podszewki w futrach.
Tenże spirytus spowoduje,że parasol będzie jak nowy gdy zostanie przetarty szmatką nasączoną nim.Oczywiście parasol winien być do czyszczenia otwarty.
Koniec sezonu tenisowego.Skarpety zafarbowane od czerwonego podłoża kortu uzyskają swoją biel jeżeli zostaną namoczone na noc w roztworze boraksu.
Jeszcze przed praniem ubrania z suwakami należy zasunąć ,nie będzie problemu po praniu ,
ani z zasuwaniem,a ni odsuwaniem.
I to tylko tyle na dziś.Mam jednak nadzieję,że porady się przydadzą.A ja idę stwierdzić co się dzieje z czarnymi porzeczkami w pewnym ogrodzie .Nagminnie usychają.O postawionej diagnozie powiadomię także Państwa.
I z jednymi i z drugimi należy się obchodzić bardzo delikatnie w szamponie do włosów i chłodnej ,albo tylko lekko letniej wodzie.
Jeżeli maja one tendencję do gubienia włosów ,co u angory i mohairu jest dość często spotykane ,to włóż je do plastikowego worka i zamroź n a 2 godziny.
A pozostałe sweterki i szaliki,to jest wełniane by nie straciły miękkości należy prać także w letniej wodzie,ale co jest tu najważniejsze ? Najważniejsze jest to,by zarówno woda w której sie pierze ,jak i ta w której się płucze miały jednakową temperaturę.Gwałtowna różnica temperatury,obojętne " w którą stronę" spowoduje sztywnienie wełnianych ubrań.
Do ostatniego płukania można dodać trochę octu,który dodatkowo zmiękczy wełnę.
Zimowy płaszcz jest jeszcze zupełnie czysty,czego nie można powiedzieć o podszewce.
Podszewkę czyści się tamponem z waty nasączonym spirytusem.Spirytus może być salicylowy - bo tańszy.
Spirytusem także dobrze czyści się podszewki w futrach.
Tenże spirytus spowoduje,że parasol będzie jak nowy gdy zostanie przetarty szmatką nasączoną nim.Oczywiście parasol winien być do czyszczenia otwarty.
Koniec sezonu tenisowego.Skarpety zafarbowane od czerwonego podłoża kortu uzyskają swoją biel jeżeli zostaną namoczone na noc w roztworze boraksu.
Jeszcze przed praniem ubrania z suwakami należy zasunąć ,nie będzie problemu po praniu ,
ani z zasuwaniem,a ni odsuwaniem.
I to tylko tyle na dziś.Mam jednak nadzieję,że porady się przydadzą.A ja idę stwierdzić co się dzieje z czarnymi porzeczkami w pewnym ogrodzie .Nagminnie usychają.O postawionej diagnozie powiadomię także Państwa.
To WIELKI DZIEŃ ,a właściwie rocznica wielkiego dnia,bo nareszcie staliśmy się wolni,choć mam pewne zastrzeżenia czy w efekcie końcowym tak to miało wyglądać ?
Jakby jednak na to nie patrzeć ,to byliśmy pierwsi : to najpierw my, bo już w sierpniu,a nie mur berliński jak się uważa na zachodzie Europy.Przypominam zatem ,że mur padł w listopadzie.
Jakby jednak na to nie patrzeć ,to byliśmy pierwsi : to najpierw my, bo już w sierpniu,a nie mur berliński jak się uważa na zachodzie Europy.Przypominam zatem ,że mur padł w listopadzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)