środa, 14 listopada 2018

Stefana i moje drzewka ,gdyby to było możliwe winny znaleźć się na jakiejś wystawie.Nawet mnie zaskoczyły wysokością plonu.Z  4 cienkich,bo jeszcze młodych gałązek zebrałam 2 kg, pysznych soczystych słodkich owoców.A trzeba było zobaczyć to drzewko obciążone owocami,to niepowtarzalny widok i dla takiego widoku warto chronić je chemicznie,przecież tylko 2 razy,a propozycja Stefana była adekwatna do tego widoku." Te nasze drzewka ,to nie rośliny do uprawy w kwaterze sadowniczej.One winny rosnąć w kwaterze rekreacyjno  - ozdobnej."
I to tyle,ale tylko tyle na dziś,bo o brzoskwiniach i nektarynach mogę pisać i pisać ,tak jak o pomidorach i grzybach.................
A gdybyś teraz urządzała swoją działkę,to jakie nasadzenia znalazłyby się na niej.Czy drzewa owocowe  ? zapytał mnie ktoś i jak się dowiedział ,że na pierwszym miejscu znalazłyby się brzoskwinie,to bardzo się zdziwił."Przecież one wymagają oprysków,a ty o ile dobrze pamiętam jesteś ich wrogiem."No - cóż,owszem wymagają oprysków i brzoskwinie i nektaryny ,ale dobrze jest wiedzieć kiedy one,te opryski winny być wykonane a to bardzo duża różnica.Oprysk opryskowi nie jest równy.To czas w którym najmniej szkodzą one człowiekowi i przyrodzie.Bo są to dwa opryski i oba zapobiegawcze,a to duża różnica czy zapobiega się czy interweniuje.Oba zapobiegają groźnej chorobie : KĘDZIERZAWOŚCI  LIŚCI.Oba wykonuje się w okresie w którym nie ma wegetacji  ,i tak : pierwszy należy  wykonać teraz MIEDZIANEM , a drugi na przedwiośniu SYLITEM . Tylko te dwa opryski,tylko te dwa, zapewnią nam zdrowe liście.Pamiętam jak  onegdaj,po posadzeniu nektaryn moi sąsiedzi na działce Stefan i Marian uzyskali ode mnie wiedzę jak dalej z nimi postępować i jak zwykle krnąbrny Marian wytłumaczył sobie :............"Przecież to młode drzewko " ,i co  ?  i w lipcu część liści po skędzierzawieniu zaczęła opadać ,a on brnął w swoim uporze i tłumaczył się : "A co tam,niech sobie liście spadają,a owoce przecież wiszą." I wisiały do czasu.Spadły w następnej kolejności."No widzisz szefowa,no widzisz,że on jednak jest Ciućmok ,on nie rozumie,że  liście pracują na dorośniecie i dojrzewanie owoców. " I zadziwił mnie i dałam temu wyraz ."Ty Stefciu jesteś już bardzo zorientowany w sprawach działkowych.Niedługo ja skorzystam z twojej wiedzy." "A co przyznał Stefan ."Ale jak chodzi o gramatykę to musisz jeszcze nad nią popracować ,bo nie mówi się,że on jest Ciućmok,tylko,że jest Ciućmokiem.
Wracając jednak do młodych ,jednorocznych nektaryn,naszych nektaryn ,to :................
Zanim przejdę do marzeń pozwolę sobie na niewielką prywatę.Właśnie dowiedziałam się jak bardzo możemy tj.my, Polska liczyć na pomoc Węgier.Zapewnia o tym premier tego kraju,a ja mam ochotę zapytać na czym pomoc ta by polegała ? A to,na okoliczność obchodów 100 lecia  naszej niepodległości,niepodległości bo okupanci zmuszeni zostali do odstąpienia od okupacji ,między innymi także Węgry wszak był przecież taki zaborca Cesarstwo Austrowęgierskie,czyż nie  ? a może ja się mylę ?
I to tyle .a teraz nasze działkowe sprawy.
Jak spoglądam przez okno,to przychodzi mi do głowy,że już niestety koniec ! koniec lata ! koniec ciepłej  jesieni ! a na swoim blogu winnam napisać...................no !- to byłoby na tyle !!!
Bo co pisać o pracach na działce jak one się już praktycznie skończyły - tak myślę,ale ,ale są jeszcze ,pozostały jeszcze marzenia o wiośnie i o tym co można  zmienić na działce ,jak upiększyć ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,i tego się trzymajmy i ja też .
Zatem co ? Zatem przysłowie :
Im dłuższy żywot,tym więcej grzechów.  [ polskie ]
No - to ja zdążyłam nagrzeszyć ,oj ! - zdążyłam !
Właśnie ,w nawiązaniu do długiego żywota składam wszystkim starszym osobom wiele zdrowia ,radości i sił dol pracy na działce,a to z powodu,że dziś jest DZIEŃ SENIORA.

wtorek, 13 listopada 2018

Muszę jeszcze dziś wyjaśnić pewną wątpliwość,pewnej osoby.Otóż w przepisie moim na kapustę z pieczarkami .......................zdziwienie :" To ja grzyby wożę do lasu ?" Wyjaśniam : do kiszonej kapust nie nadają się grzyby leśne.Są zbyt delikatne .Rozgotowują się i wszystko razem wygląda nieapetycznie.Z małym wszakże zastrzeżeniem.Owszem ,można pieczarki zastąpić grzybami leśnymi,ale tylko takimi,które nie mają tendencji do rozpadania się,do rozklejania  w czasie obróbki termicznej.Mogą to być,kurki ,ale tylko młode egzemplarze ,podobnie rydze i gąski.Te ostatnie jednak są problematyczne ze względu na zawarty w nich piasek.Wymagają bardzo dokładnego mycia i płukania w kilu wodach z dodatkiem soli bo ona zmiękcza wodę i powoduje skuteczniejsze wypłukiwanie piasku.
W tym miejscu przydałby się jakiś słuchacz z mojego kursu,który stwierdziłby :"Nie pytaj jej,bo jak zacznie tłumaczyć to do rana nie wyjdziemy !"
Ot - i to tyle na dziś.
OGÓRKI  A,LA  MAŁOSOLNE :
=========================
Do tej przystawki,lub jak kto woli surówki,obojętne jest jakie będą ogórki.Mogą być nawet typowe szklarniowe.Należy je obrać ze skórki i pokroić wzdłuż na cienkie plastry,lub uzyskać podobny efekt przy użyciu noża do obierania jarzyn.Też powstaną paski,tyle,że znacznie cieńsze.Ja polecam te grubsze,a moja koleżanka te strugane - takie wolą jej dzieci.
Do 2 ,lub  3 szklarniowych ogórków należy przeznaczyć 4,5 ząbków czosnku i pół pęczka 
zielonego  koperku.Czosnek przecisnąć przez praskę ,a koperek bardzo drobno pokroić,tylko same piórka,beż łodyg.Dodać soli do smaku [niewiele ] i wymieszać z ogórkami.Całość spryskać oliwą lub olejem.To pycha ! -pachnąca latem.
A kiedy stosować jako przystawkę ? Jako przystawkę wtedy gdy surówkę tę się wyporcjuje na liściach sałaty i do każdej porcji doda fileciki lub koreczki Anszuła .[piszę fonetycznie ] w niewielkiej ilości oczywiście  i wtedy należy zrezygnować z soli.
W międzyczasie przyszło mi do głowy,że można by spróbować pokropić całość octem balsamicznym .Spróbuję  następnym razem,ale mam obawy,czy nie zatraci się ten charakterystyczny smak ogórka małosolnego ?
Przyzwyczajona do odpoczywania   [ wszak dwa dni pod rząd ] powinnam w tym miejscu zakończyć moje pisanie,ale ponieważ udało mi się wymyślić coś smacznego,coś na tę porę i na zimę podzielę się tym przepisem ,w nadziei ,że Państwo  także lubicie ogórki małosolne.
Ogórki małosolne najsmaczniejsze są latem ,teraz nie czas na nie.Panująca latem temperatura powoduje szybkie ukiszenie ich...............a tylko wtedy są smaczne,gdy szybko kisną .Teraz ,to już nie to,a poza tym nie spotykam typowych kiszeniaków ,
Co zatem ? Czym małosolne zastąpić ?........................