I nie ma co rozpisywać się na ten temat,Można sprawdzić jak działają takie skoki temperatury wystawiając szklaną butelkę z wodą.
Na pocieszenie mam taką informację .Obecnie uprawia się drzewka owocowe,które mają niski pień .To znaczy ,że gałęzie,że korona drzewa jest usytuowana znacznie niżej jak u starych odmian.Zatem, przemarzać nie ma co ,a do tego gałęzie osłaniają pień i powstawanie listwy mrozowej jest niezmiernie rzadko spotykane.Należy tylko tę cechę genetyczną uszanować i nie likwidować tych gałęzi,tych konarów które znajdują się blisko ziemi.A ja znam takie przypadki ,że działkowicz obcinał u młodego drzewa nisko usytuowane pędy,które to w miarę starzenia się drzewa stanowiłyby jego koronę.Owoce z takiego drzewa zdejmuje się stojąc na ziemi.Zapytany "popsuj ",czemu to uczynił stwierdził,że niewygodnie jest mu tam pod drzewami kosić trawę.No ! - co za coś.Czy wiecie jak owoconośne są te własnie nisko usytuowane gałęzie ?Bardzo obficie plonują.
Znam jeszcze inne tłumaczenie pewnej osoby .która kupiła gospodarstwo z niewielkim sadem,Sad był niewielki ,ale plonował bardzo .Dawał korzyści staremu właścicielowi.Nowemu już nie bowiem powycinał właśnie te najbardziej owocujące konary.To już były spore konary.A tłumaczył to tym,że krowa którą posiadał i pasła się w sadzie powybijałaby sobie oczy na takiej wysokości znajdującymi się konarami
Zawsze jest mi przykro gdy muszę pisać o, aż takiej ludzkiej nieświadomości i niechęci do poznawania praw natury.
środa, 11 października 2017
To - o czym to było ostatnio? Ostatnio bylo o bieleniu starszych drzew by rozjaśnić pociemniałą ze starości korę.Bowiem im starsze drzewo,tym kora ciemniejsza.Zjawisko niewskazanego w zimie nagrzewania kory prowadzi do "ruszenia soków ",a przecież niejednokrotnie jest tak,że w dzień temp.osiąga + 5 + 6 st. a w nocy - 5,-6,
Są takie przysłowia które sprawiają mi radość i satysfakcję.Bo,tak jak te,które zacytuje za moment świadczą o ludzkich słabościach nieuczciwości,cwaniactwie funkcjonującym kiedyś też ,by nie nazwać tego pospolitym draństwem.Mam na myśli.......................
Gniew głupiego wyraża się w krzyku i ostrych słowach,gniew mądrego - w czynach. arabskie.
Gniew nie pozwala umysłowi poznać prawdę..łacińskie
Im większa godność,tym większa odpowiedzialność.polskie
Ja tu sobie gadu gadu ,a sprawy działkowe ? Pewna osoba mówi tak |:"My tu sobie gadu,gadu ,a tam Niemcy się zbroja ,a Ruskie w lesie stoją."Ja wówczas odpowiadam słowami Wyspiańskiego z "Wesela "."Idźta przez zboże,we wsi Moskal stoi ".
Gniew głupiego wyraża się w krzyku i ostrych słowach,gniew mądrego - w czynach. arabskie.
Gniew nie pozwala umysłowi poznać prawdę..łacińskie
Im większa godność,tym większa odpowiedzialność.polskie
Ja tu sobie gadu gadu ,a sprawy działkowe ? Pewna osoba mówi tak |:"My tu sobie gadu,gadu ,a tam Niemcy się zbroja ,a Ruskie w lesie stoją."Ja wówczas odpowiadam słowami Wyspiańskiego z "Wesela "."Idźta przez zboże,we wsi Moskal stoi ".
Niechętnie robimy marynaty z grzybów gąsek bo są bardzo zapiaszczone,ale w czym problem ,Drodzy Moi Czytelnicy,w czym problem ?Ja go nie widzę.Wczoraj sprawdziłam każdego grzybka czy nie jest robaczywy,zeskrobałam piasek z trzonów [ tylko ] i pozostawiłam do dziś.Teraz właśnie moczą się w drugiej wodzie z dodatkiem soli [koniecznie ]Piasek sam odpada z kapeluszy .Można jego obecność stwierdzić na dnie miski. Za godzinę opłucze je w trzeciej wodzie i po sprawie.Gwarantuje - piasku w nich nie ma.To tyle w nawiązaniu do wczorajszego przepisu na gąski w lekkiej [mało kwaśnej ] marynacie.Mnie praca przy nich sprawia ogromna frajdę ,jak z poszarzałych ,pokrytych piaskiem robią się zieloniutkie jak malachity.Czy się nie mylę,czy malachity są zielone ? Jeżeli nie ,to proszę mi to wybaczyć,bo kto się zna na grzybach nie musi na kamieniach szlachetnych,czyż nie ?
|A jeszcze o gąskach,,,,,,,,,,,,,,,,,,wyśmienita jest na nich zalewajka.Zalewajka ,to taka zupa regionalna Łódzka.
Ale,ale tak rozpoczęłam,a gdzie przysłowia ?
|A jeszcze o gąskach,,,,,,,,,,,,,,,,,,wyśmienita jest na nich zalewajka.Zalewajka ,to taka zupa regionalna Łódzka.
Ale,ale tak rozpoczęłam,a gdzie przysłowia ?
wtorek, 10 października 2017
.Dwa aniołki wędrują po niebie.Jeden doświadczony ,drugi nie.Zrobił sie mrok i na ziemi pokazały światełka.Młody pyta starszego,doświadczonego ,co to oznacza to światełko.Doświadczony informuje go,że to maż zdradza żonę.............."A to drugie,takie większe "?."A to żona zdradza męża." "A ta wielka ognista łuna ? A to,to Ciechocinek.
Skoro wczoraj się obiecało ,a nie dotrzymało słowa ,wypadałoby przeprosić.Zatem przepraszam .Na swoje usprawiedliwienie mam to,że dostałam 3 kg grzybów gąsek.Zwane są też ;zielonki pocłonki itp.Są to grzyby blaszkowe ,nie rurkowe,tak jak prawdziwki,czy podgrzybki.Są tak charakterystyczne,że z pewnością nie można ich pomylić z innymi blaszkowymi np. muchomorami.Są niziutkie,malutkie i maja krótkie nóżki,nie tak jak muchomory.Od wielu,wielu lat marynuje je w specjalny sposób.ponieważ nie wydzielają śluzu w czasie gotowania,jak grzyby rurkowe można je zamarynować "we własnym sosie "To ulubione grzyby mojego ojca.Jego ojciec natomiast ,a mój dziadek był Rosjaninem z Krymu.Ponieważ jego matka ,a moja prababka tak przyrządzała grzyby stąd jego upodobanie do takich właśnie.My nazywaliśmy je GĄSKI PO KRYMSKU.
WYKONANIE JEST BARDZO PROSTE.............................................
Na każdy 1 kg gąsek bierze się dwie cebule obrane i pokrojone w plastry.Zalewa taka ilością osolonej wody by grzyby i cebula były pokryte dodaje liść laurowy i angielskie ziele.Gotuje się na wolnym ogniu około 40 minut,od czasu do czasu mieszając.Po tym czasie dodaje cukru 2 łyżki i 1 łyżeczkę zmielonego pieprzu, i oczywiście octu ,zgodnie ze swoim smakiem.Ja na taka porcję daje niecałe pół szklanki.Wszystko razem należy jeszcze pogotować kilka minut i gorące nałożyć do słoików.Odwrócić do góry dnem "by chwyciły ".W sumie grzyby te winny być kwaśne , na ile kwaśne to zależy od upodobań ale jakież smaczne bo wszystko co w nich było to pozostało.Moja uwaga na koniec jest taka.Przy niewielkiej,bardzo niewielkiej ilości octu,takiej symbolicznej,dla pewności w przechowaniu należy słoiki z zawartością spasteryzować.
WYKONANIE JEST BARDZO PROSTE.............................................
Na każdy 1 kg gąsek bierze się dwie cebule obrane i pokrojone w plastry.Zalewa taka ilością osolonej wody by grzyby i cebula były pokryte dodaje liść laurowy i angielskie ziele.Gotuje się na wolnym ogniu około 40 minut,od czasu do czasu mieszając.Po tym czasie dodaje cukru 2 łyżki i 1 łyżeczkę zmielonego pieprzu, i oczywiście octu ,zgodnie ze swoim smakiem.Ja na taka porcję daje niecałe pół szklanki.Wszystko razem należy jeszcze pogotować kilka minut i gorące nałożyć do słoików.Odwrócić do góry dnem "by chwyciły ".W sumie grzyby te winny być kwaśne , na ile kwaśne to zależy od upodobań ale jakież smaczne bo wszystko co w nich było to pozostało.Moja uwaga na koniec jest taka.Przy niewielkiej,bardzo niewielkiej ilości octu,takiej symbolicznej,dla pewności w przechowaniu należy słoiki z zawartością spasteryzować.
poniedziałek, 9 października 2017
Staje się koniecznością ,teraz,natychmiast rozpocząć leczenie rany.Należy przybić korę do miazgi po obu stronach listwy.Tak,tak,przybić ,by zapobiec dalszemu poszerzaniu się jej.Gwoździe temu zapobiegną i co jest ważne pozostaną w drzewie już do końca jego życia.To teraz ,a wiosną pień owinąć czystymi szmatami,które przez okres wegetacji winny być wilgotne.Zatem warstwa ich koniecznie musi być gruba ,by wilgoć utrzymywać.To ważny zabieg leczniczy.Jesienią szmaty odwinąć.Gwoździe jak zaznaczyłam p o z o s t a j ą.
To temat morze więc go jeszcze nie kończę cd.jutro ...................mam nadzieję.Jutro o tym jak to ktoś zaszkodził drzewom owocowym przez nieumiejętne obcinanie ,prześwietlanie ich,Zrobił to by krowa pasąca się w sadzie nie powybijała sobie oczu.
To temat morze więc go jeszcze nie kończę cd.jutro ...................mam nadzieję.Jutro o tym jak to ktoś zaszkodził drzewom owocowym przez nieumiejętne obcinanie ,prześwietlanie ich,Zrobił to by krowa pasąca się w sadzie nie powybijała sobie oczu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)