sobota, 2 maja 2015

Bo jeżeli chodzi o jałowce ,to one właśnie" fundują" gruszom ,chorobę pod postacią rdzawych plam  na liściach zwaną RDZĄ GRUSZY.Bo gdyby zapomnieć o tym ,to jałowiec jako iglak działa  bardzo pozytywnie na człowieka.Nie wszystkie bowiem rośliny maja taki dobry wpływ. Mając jałowce ,można z nich pozyskiwać  jagody,które otrząsa się na rozłożona pod rośliną folię.Można to robić kilkakrotnie od jesieni,do wiosny.Owoc jałowca zwany szyszkojagodą działa moczopędnie,żółciopędnie,napotnie ,oraz pobudza trawienie.Stosuje się odwar 3 razy dziennie po pół szklanki  przy nerwicy żołądka ,przewlekłych nieżytach dróg trawiennych i moczowych,zaburzeniach nerwowych,puchlinie wodnej i kamicy moczowej.No i proszę,kto by pomyślał,że takie mało okazałe jagody "tyle mogą".Nie należy tylko stosować odwarów przy podwyższonej temperaturze ciała i  bólach nerkowych.Duża ilość cukru,zawarta w owocach jałowca predysponuje go do sporządzania wódek.Tak powstaje polska jałowcówka i angielski gin.A suche jagody ,które można kupić w sklepach zielarskich,są znakomitym dodatkiem do kapusty.Próbowaliście kiedyś?Szczególnie pożądane dla osób z kłopotami trawiennymi.Dodaje się je na 10 min.przed końcem gotowania.Onegdaj ,na kilka tygodni przed ubojem pasiono ptactwo domowe jagodami jałowca co nadawało mięsu smak dziczyzny.Dziś wiadomo,że do drobiu w sosie dodaje się kilka ziaren jałowca.

A teraz kilka,dosłownie kilka praktycznych porad.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza